poniedziałek, 16 września 2013

Zaproszona

10.
   
         W poniedziałek poszłam do szkoły z Alice, po wejściu każda powędrowała do swojej szafki. Gdy już skończyłam wkładać książki poszłam pod klasę, stała już tam Alice (gadała z jakąś ładna dziewczyną) i Niall.
- Niall! - krzyknęłam machając.
- O cześć Selly, co tam?
- Myślałam że wychodzisz dopiero dzisiaj ze szpitala.
- Miałem ale w niedziele wieczorem wszystko było ze mną ok i lekarz pozwolił mi iść do domu - uśmiechnął się łobuzersko.
- Dobrze cie widzieć - przytuliłam go mocno.
W tym momencie ktoś chrząknął.
- Ekhm
Odwróciłam się - to był Harry.
- Możemy chwile pogadać? - spytał patrząc na nas trochę zdziwionym wzrokiem.
- Jasne...- odeszliśmy trochę od reszty - O co chodzi?
- Więc może...może zechciałabyś pójść  z-ze mną na b-bal - zająkał się trochę, było to słodkie.
- Pewnie że tak.
- Uff, cieszę się myślałem że już cie ktoś zaprosił albo mi odmówisz.
- Hah, nie byłeś pierwszy i jak mogłabym ci odmówić? - puściłam oczko.
- Dobra będę po ciebie w piątek o 18:00.
- Ok.
Dał mi buziaka w policzek i poszedł w stronę swojej klasy. Podeszłam do Alice.
- Hejka i co tam?
- Hej, nic ciekawego...- odparła- A właśnie poznaj Amandę, Amando to jest Selly poznajcie się.
- Miło mi, dużo o tobie słyszałam - i wyciągnęła swoją szczupłą dłoń w geście przywitania.
- Mnie również miło - uśmiechnęłam się i podałam jej dłoń.
- No podobno ciągle pakujesz się w jakieś tarapaty.
Zaśmiałam się, wtedy zadzwonił dzwonek.
- Dobra ja już lecę na lekcje, do zobaczenia - pomachała odchodząc.
- Paa - powiedziałyśmy jednocześnie z Alice i odmachałyśmy.
Siedząc na nudnej lekcji biologii gdzie gadaliśmy o mikro organizmach zagadnęłam Alice:
- Pssyt, Alice zgadnij kto zaprosił mnie na potańcówkę?
- Hmm, czy to Niall?
- Pudło - zachichotałam cicho.
- Więc może pan Louis? - spytała zalotnie.
- Niee, a w ogóle nie widziałam go odkąd podwiózł mnie do domu w sobotę.
- Nie wiem, ja go nie widziałam odkąd powiedział mi że byłaś w szpitalu.
- Yhm.
Siedziałyśmy chwile w ciszy, aż w końcu Alice nie wytrzymała i zapytała błagająco:
- No dobra nie wiem, poddaje się...powiedz mi! - powiedziała cichym lecz stanowczym głosem.
- Harry.
- Wow! - krzyknęła na całą klasę a wszyscy spojrzeli się w kierunku Alice - Te mikro organizmy są super! - powiedziała a klasa wróciła do robienia ćwiczeń i słuchania wykładu naszej starej babki od biologii.
-Hahahaha - zaśmiałam się zasłaniając usta ręką.
- Wow, serio cię zaprosił? - powtórzyła Alice szeptem.
- Noo, co w tym dziwnego?
- Wiesz on nigdy nie zaprosił żadnej dziewczyny, zawsze on zostawał przez kogoś zaproszony.
- Widzisz, jestem wyjątkowa - powiedziałam znowu się śmiejąc po cichu.
-Czyli w środę idziemy do sklepu po sukienki i buty a w czwartek na manicure i pedicure za to w piątek po południu do fryzjera.
- No ok, skoro chcesz...
- Trzeba będzie jutro nas umówić do fryzjera i kosmetyczki! Czekaj napisze do Amandy też pójdzie z nami ! - po czym wyjęła telefon i napisała do niej sms'a. Po kilku minutach dostała odpowiedź.
- Selly, zgadnij z kim idzie Amanda na bal?
- Hmm...z kim?
- Z Niall'em.
- Co? - krzyknęłam  na całą klasę, wszyscy tym razem spojrzeli się w moim kierunku - Wow, nie wiedziałam ze mikro organizmy są takie ciekawe! - i klasa znowu wróciła do książek.
- Zazdrosna? - spytała Alice nadal się śmiejąc.
- Nie, tylko się zdziwiłam bo dopiero pierwsza lekcja...jakim cudem ona zdążyła się zapytać?
- Przez sms.
- Ahaa
I na tym skończyła się rozmowa bo babka od bioli zaczęła się na nas dziwnie patrzeć.
Dziś lekcje zleciały mi bardzo szybko. Gdy wyszłam ze szkoły pod budynkiem oczywiście stał Louis, podeszłam więc do niego.
- Hej, podwieźć cię?
- Tak - zaśmiałam się - Poproszę tam gdzie zwykle.
- Wskakuj - powiedział.
Założyłam kask i wsiadłam na motor obejmując Louisa. Gdy zatrzymaliśmy się pod moim domem i zsiadłam  z maszyny Lou zapytał się mnie:
- Sell, idziesz z kimś na bal?
- Tak, zostałam dzisiaj zaproszona.
- Przez kogo? - spytał zaciekawiony?
- Zobaczysz w piątek - powiedziałam szeroko się uśmiechając.
- Czy ja go znam?
- No mówię ci że zobaczysz w piątek, a co zazdrosny? - zażartowałam.
- No pewnie że tak - mruknął tak cicho że prawie nie usłyszałam.
- A ty idziesz?
- No nie wiem...
- No chodź będzie fajnie a poza tym zobaczysz z kim przyjdę - szturchnęłam go łokciem.
- Dobrze przyjdę.
- Cieszę się!
Nastała chwila krepującej ciszy po czym Louis znowu zapytał:
- Masz może jutro czas po szkole?
- Tak - odparłam trochę niepewnie.
- To może wybierzesz się ze mną...
- Gdzie?
- Zobaczysz, to niespodzianka. O której jutro kończysz lekcje?
- O 13:30.
- Dobra to będę czekał pod szkołą.
- Oki...to ja już lecę paaa - i na pożegnanie dałam mu całusa.
Gdy przekroczyłam próg domu byłam cała w skowronkach, poszłam do kuchni ale nikogo tam nie było, zrobiłam więc sobie francuskie tosty i poszłam oglądać telewizje. Podczas oglądania dostałam sms'a od mamy że jada z tatą na trzy dniową delegacje. ,,Fajnie wolna chata przez trzy dni i mogę robić sobie co chce!". Jak skończyłam jeść zabrałam się za lekcje. Po skończeniu pracy domowej nalałam wody do wanny, zapaliłam zapachowe świeczki a do wody wrzuciłam płatki róż, nastawiłam muzykę na fula, nałożyłam maseczkę upięłam włosy do góry i weszłam do wanny. Po 40 minutach wyszłam, wytarłam się i nasmarowałam balsamem, założyłam moją piżamkę (krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach) i włosy zaplotłam w wałki. Napisałam jeszcze sms'a do Alice.
,, Zgadnij kto ma jutro randkę po szkole z Lou? :D"
Alice odpisała natychmiast:
,, Kto? xD"
odpisałam:
,,No bardzo śmieszne wiesz? Ja idę! :3"
Po czym Alice długo nie odpisywała, 15 minut później dostałam odpowiedź.
,,Wow to super! Myślisz że poprosi cie o chodzenie czy coś? ;p"
Nie odpisałam, poszłam na gore do mojego pokoju wybrać ciuchy. Po długim przebieraniu w ubraniach w końcu wybrałam kremowe szpilki, jasno miętowe spodnie, białą bluzkę i kremową marynarkę. Wszystko spakowałam i włożyłam do plecaka. ,,Jutro po lekcjach przebiorę się w szkole" i poszłam dalej oglądać telewizje. Zasnęłam przy kolejnym filmie.

3 komentarze:

  1. Świetny blog :)

    ps. Jeśli chcesz mogę zrobić ci szablon - napisz do mnie jeśli jesteś zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha Ty i te Twoje historie :D Bardzo je lubię ! :)

    http://hubertmrozowicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń